TransInfo

Fot. PXHere/Fernando Butcher CC BY 2.0

Kierowca ciężarówki nie chciał, by śledził go szef. Przypadkiem wywołał spore zamieszanie

Kierowca ciężarówki używał zakłócacza sygnału GPS, by nie śledził go pracodawca. Swoimi działaniami postawił na nogi służby czuwające nad bezpieczeństwem lotniska w Lyonie i trafił za kratki.

Ten artykuł przeczytasz w 2 minuty

Tydzień temu doszło do aresztowania truckera, który przez kilka tygodni używał zakłócacza sygnału GPS, aby ukryć swoją lokalizację przed swoim szefem. Okazało się jednak, że “przy okazji” zakłócał także sygnały odbierane przez pracowników lotnictwa cywilnego na lotnisku Saint-Exupéry w Lyonie – donosi francuski dziennik “Le Figaro”.

Podejrzany został zatrzymany przez policjantów z Republikańskiej Kampanii Bezpieczeństwa (oddziały prewencji francuskiej Policji Narodowej) po śledztwie prowadzonym przez Narodową Agencję Częstotliwości Radiowych (ANFR), która każdego roku prowadzi prawie 2 tys. tego typu spraw. 

W tym przypadku Dyrekcja Generalna Lotnictwa Cywilnego (DGAC) z lotniska w Lyonie każdego ranka o tej samej porze odbierała zakłócony sygnał GPS, który wywołał alarm. Pod koniec postępowania specjalny radar umieszczony na dachu pojazdu ANFR, umożliwił namierzenie pojazdu ciężarowego poruszającego się w określonym przedziale czasowym i zidentyfikowanie jego tablicy rejestracyjnej.

Nielegalny sprzęt

We Francji tego typu sprzęt zagłuszający jest zabroniony, właśnie ze względu na zakłócenia, jakie powoduje wokół. Te małe urządzenia są podłączane do gniazda zapalniczki samochodowej i emitują szum tła obejmujący częstotliwości emitowane przez satelity i odbierane przez GPS. 

Zagłuszacz całkowicie “wypełnia” odbiornik, to jest jak hałas, który sprawia, że sygnały satelitów będą niesłyszalne” – wyjaśnia Gilles Brégant, dyrektor ANFR cytowany przez “Le Figaro”. “Jeśli urządzenie generuje więcej hałasu niż satelity, co uniemożliwia GPS-owi ich “usłyszenie”, a tym samym triangulację w celu określenia pozycji” – tłumaczy.

Brégant podkreśla, że urządzenia tego rodzaju  działają w odległości od 1 do 5 kilometrów. 

To nie jest efekt zlokalizowany wokół deski rozdzielczej, te urządzenia tworzą wokół siebie bańkę” –  kontynuuje Gilles Brégant. 

Co za tym idzie, mogą one zakłócać działanie GPS pobliskiego samochodu w korku lub zbliżającego się samolotu. A to stwarza realne zagrożenie bardzo poważnych wypadków a nawet katastrof.

Tagi