Prowadzenie samochodu - szczególnie na polskich drogach - nie jest sprawą łatwą. Kierowca musi być niczym kierowca myśliwca, czyli mieć oczy dookoła głowy.
W zakres obowiązków wchodzi uważanie na pijanych pieszych i rowerzystów, na piratów drogowych, niedzielnych kierowców, blondynki (bez urazy), videoradary i czających się w krzakach "miśków". Do tego musi omijać dziury w asfalcie i obserwować, czy inni - równie nieszczęśliwi - użytkownicy dróg nie wykonują manewrów świadczących o skłonnościach samobójczych.
Organizacją ruchu na drogach zajmują się tzw. inżynierowie ruchu. To oni wyznaczają pierwszeństwo na skrzyżowaniach, ustalają ograniczenia prędkości, zajmują się sygnalizacją świetlną czy też znakami drogowymi.