Analitycy już nie wierzą w strefę Euro
Agencja Standard & Poor's zapowiada obniżenie ratingu kredytowego 15 krajów strefy euro, jeżeli kryzys finansowy tego obszaru nadal będzie nabierać na sile. Zła wiadomość jest taka, że na negatywnej liście obserwowanych są już nawet najmocniejsze państwa - Francja i Niemcy.
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
Niemcy, Austria, Belgia, Finlandia, Holandia i Luksemburg mają obecnie szansę na utrzymanie oceny, ale przy jednocześnie szacowanej na 50% groźbie obniżenia ratingu o jeden poziom. Pozostałe państwa czeka spadek nawet o dwa poziomy. Może to nastąpić w przeciągu trzech miesięcy.
Kanclerz Niemiec, Angela Merkel, odniosła się do wniosków Standard & Poor's. - Podejmiemy w czwartek i piątek decyzje, które uważamy za ważne i niezbędne dla strefy euro - oświadczyła podkreślając, iż agencje ratingowe działają na własną odpowiedzialność. Jednocześnie przedstawiła ona zasadniczo cel zbliżającego się szczytu Unii Europejskiej. Według niej w grę wchodzi tutaj dłuższy proces, którego bieg jest już jednak ustalony. - Będziemy nadal kroczyć tą drogą - oświadczyła szefowa rządu.
W strefie euro znajdują się jeszcze Cypr i Grecja, ale rating tego pierwszego od 12 sierpnia br. znajduje się na poziomie BBB+ ze stałą perspektywą negatywną. W przypadku Grecji nie ma nawet mowy o jakichkolwiek analizach - jej rating spadł do śmieciowego poziomu.
Trochę inaczej wygląda sytuacja z perspektywy dwóch innych agencji - Moody's Investors Service oraz Fitch Ratings - te pozostawiają rating na poziomie stabilnym, zwłaszcza dla najmocniejszych państw.

















Białoruś
Rosja
Ukraina

