Trans.info » Serwis informacyjny » Kradzieże i wyłudzenia w transporcie - relacja z konferencji

Kradzieże i wyłudzenia w transporcie - relacja z konferencji

Na organizowanej przez Transportową Giełdę Trans oraz OZPTD konferencji, która odbyła się 13 października 2011 r. w budynku Międzynarodowej Wyższej Szkoły Logistyki i Transportu we Wrocławiu zgromadzeni na sali przewoźnicy i spedytorzy dowiedzieli się, że przed oszustwami w transporcie, takimi jak kradzieże czy wyłudzenia można się skutecznie chronić. Z ust prelegentów padły konkretne rady i wskazówki.

Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!

Celem spotkania było zwiększenie świadomości uczestników branży transportowej nt. sposobów działania m.in. zorganizowanych szajek przestępczych zajmujących się kradzieżami i wyłudzeniami w branży transportowej, a także poznanie metod obrony przed nimi. Dyskusja dotyczyła także działalności niewypłacalnych zleceniodawców i tego, w jaki sposób przewoźnicy mogą się ich wystrzegać.

Zaproszenia do udziału w charakterze prelegentów przyjęli m.in. przedstawiciele Komendy Wojewódzkiej Policji z Wrocławia, Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, a także prawnicy – specjaliści od tematyki transportowej i znawcy ubezpieczeń. Wykładów wysłuchało w sumie 115 uczestników, głównie z woj. dolnośląskiego i województw ościennych.

Pierwszy wystąpił komisarz Tomasz Mosur z Wydziału Przestępstw Gospodarczych Komendy Wojewódzkiej Policji z Wrocławia, który specjalizuje się w przestępstwach w branży transportowej. Jego porady i przykłady z życia wzięte opisujące metody wykorzystywane przez zorganizowane szajki wywołały spore poruszenie na sali, co przełożyło się na dużą liczbę pytań od zgromadzonych. Komisarz Mosur wskazał m.in. na zmiany, jakie dokonują się w przestępczości transportowej. „Dawniej najczęściej rejestrowanymi przypadkami przestępczej działalności były napady na TIR-y w trakcie transportu, dzisiaj coraz częściej słyszymy m.in. o tym, że szajki zatrudniają nawet swoich ludzi w firmach transportowych i spedycyjnych”. – komentował Mosur.

Kolejny prelegent – Dyrektor Biura Prawnego OZPTD Maciej Wroński – opowiedział o uchwalonym w sierpniu br. pakiecie ustaw transportowych.

Ogromne zainteresowanie wzbudziła też prelekcja Łukasza Chwalczuka – prawnika z kancelarii Iuridica, który w codziennej pracy pomaga firmom z branży TSL w ich problemach. Według Chwalczuka problem kradzieży i wyłudzeń rośnie w zastraszającym tempie.

Duże brawa zebrali przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego. Przewoźnicy zgromadzeni na sali docenili nie tylko wystąpienie naczelnika wydziału inspekcji – Daniela Woźniaka, ale również „ludzką twarz”, którą zaprezentował Adrian Gierczak – Dolnośląski Wojewódzki Inspektor Transportu Drogowego. Inspektor Gierczak podkreślił, że zadaniem jednostki którą kieruje jest przede wszystkim ochrona uczciwych przewoźników, a karać należy wyłącznie tych, którzy bez skrupułów naruszają przepisy.

Reprezentanci TRANSa – Joanna Burda i Grzegorz Haładus – po raz pierwszy publicznie zaprezentowali proces weryfikacji nowych firm na giełdzie. Krok po kroku objaśnili zgromadzonym, jakie dane brane są pod uwagę przy nadawaniu dostępu testowego i wyjaśnili, dlaczego tylko 30% firm chcących pracować na giełdzie Trans otrzymuje ostatecznie taką możliwość.

Prowadzący konferencję Leszek Luda – wiceprzewodniczący OZPTD Dolny Śląsk – w swojej prelekcji omówił różnice pomiędzy polisą a ubezpieczeniem. Drugi przedstawiciel OZPTD – Michał Wikowicz – posłużył się filmem instruktażowym, aby uczulić zebranych na sali przewoźników, że drobna nieuwaga lub zlekceważenie przepisów o mocowaniu ładunków może mieć tragiczne skutki dla ludzkiego życia.

Ostatnie wystąpienie należało do Edyty Kowalczyk – brokera z firmy Automobile Expert, która starała się pokazać najkorzystniejsze sposoby na likwidację szkód.

Podsumowując konferencja otrzymała duży i pozytywny feedback od uczestników. Kolejne spotkanie z serii „Nie daj się okraść” już 25 października w Krakowie. Szczegóły na stronie.

Fotorelację z imprezy znajdziesz na Facebooku

 

Dodał(a): Bogumił Paszkiewicz    2011-10-19
Oceń: 177
Udostępnij innym:

Znasz jakieś ciekawe wiadomości?  Podziel się z innymi


Komentuj

rozżalona, 2011-12-05 21:58:00
Mat, właśnie miesiąc temu przegrałam sprawę w sądzie... za transport warzyw, które podobno dotarły zgnite, załadowane pod sam sufit i wyższej temp o czym informowałam spedycję, wszyscy wiedzieli jak jest i potwierdzali to w rozmowach na transie. Jednak z powodu braku opisu w CMR sprawę przegrałam pomimo wiedzy wszystkich i aprobacie ładunku, nikt nie udowodnił, że poniósł stratę z powodu utylizacji czy zaniżonej wartości sprzedaży... Nie ważne, tak więc prawo jest nie po tej stronie co powinno
Bezstronny, 2011-12-03 08:45:24
Ja pierd...ę!!! ITD układa się z przewoźnikami- brawo!!! Może jeszcze dostają od nich "prezenty"? To tak jakby policja uczestniczyła w panelu dyskusyjnym z grupami przestępczości zorganizowanej. A gdzie w tym wszystkim podziała się delegacja kierowców tirów?
radziu, 2011-10-25 10:12:58
Do mata - Wpisz to w dziale prawnym na forum TRANSA - jest tam 2 specjalistów od prawa transportowego.
mat, 2011-10-25 10:09:04
akurat to mnie zaciekawiło i opiszę tu swój przypadek wyłudzenia przed którym własnie probuje sie obronić. Zglosilem na Transie swoj wolny pojazd w Białymstoku. Zgłosil się do mnie rumunski spedytor AVRAM RADU CORNEL z rumunskiej firmy spedycyjno-transportowej SC SMART CIP LOGISTIK SRL, który zaproponował mi ładunek z Białegostoku do Budapestu. Postąpilsmy zgodnie z regułami, ja podałem numery auta, on mi przyslal zlecenie, no i zaladowalismy towar. Po zaladunku okazało się, że towar jest przeznaczony dla rumunskiej firmy w Bukareszcie. Na moje wątpliwosci, odpowiedział, że oni przeladuja ten towar na swoj samochod w Budapeszcie. Ponieważ stosowalismy juz takie praktyki, wiec nie wzbudziło to moich podejrzeń. Moj kierowca zainkasowal kase za przewoz, przeladowal towar, przedstawiciele rumunskiej firmy podstemplowali CMR, no i sie rozjechalismy. No i od tego momentu zaczela sie jazda. za 24 godziny zadzwonil do mnie odbiorca towaru z pytaniem, dlaczego nie dowiozlem mu towaru. Na moje pytanie, dlaczego nie kontaktuje sie z firma ktorej zlecil przwiezienie towaru, odpowiedzial ze nie moze sie z nimi skontaktowac, a ja mialem obowiazek dostarczyc towar do rumunii. wyslalem go na drzewo, po czym za 2 dni dostalem oficjalne pismo, w ktorym tenze odbiorca towaru powolujac sie na art. 12 konwencji cmr, zada ode mnie pokrycia wartosci towaru, ktory podobno zaginal. Moj radca prawny podejrzewa tu zmowe rumunów, chcacych wyludzic ode mnie odszkodowanie za towar, i co najgorsze prawo stoi po ich stronie. Możecie cos doradzic, jak się przed tym obronic?

Wiesz o remoncie lub korku?
Zgłoś to. Podziel się z innymi

Podziel się z innymi
Białoruś
Rosja
Ukraina
Przejście:
Bobrowniki0 h3 h
Koroszczyn0 h5 h
Kuźnica0 h0 h
Połowce0 h0 h
Sławatycze0 h0 h
Terespol0 h0 h
Przejście:
Bezledy0 h0 h
Gołdap0 h0 h
Gronowo0 h0 h
Grzechotki0 h0 h
Przejście:
Dorohusk0 h0 h
Hrebenne0 h2 h
Korczowa0 h3 h
Krościenko0 h0 h
Medyka0 h1 h
Zosin0 h0 h
Źródło: granica.gov.pl