Posłowie żądają bezpłatnej obwodnicy
Posłowie z Torunia, bez względu na reprezentowaną opcję polityczną, zebrali się by zaapelować do rządu.
Zostań fanem serwisu Trans.info na Facebooku!
Domagają się oni takiej samej obwodnicy autostradowej jak we Wrocławiu. Tak się bowiem składa, że od listopada toruńska obwodnica ma być płatna.
W Urzędzie Miasta Torunia stawili się wszyscy liczący się w regionie posłowie i posłanki: Jerzy Wenderlich z SLD, posłowie PO Grzegorz Karpiński i Antoni Mężydło, senator PO Jan Wyrowiński, poseł PiS Zbigniew Girzyński, kandydat do Senatu ze strony PiS, Wojciech Polak, a także startująca do Sejmu z list PiS posłanka Anna Sobecka. Pojawił się także europoseł SLD, Janusz Zemke. Zabrakło jedynie polityków z PSL.
Pojawia się jednak pytanie, dlaczego takie spotkanie nastąpiło dopiero teraz. Czyżby była to typowa kiełbasa wyborcza? Posłowie tłumaczyli się tym, że każdy moment na współpracę jest odpowiedni, z kolei wcześniejsze apele trafiały na niesprzyjający okolicznościom grunt. W zaistniałej sytuacji Platforma Obywatelska wykazała się zaskakującym optymizmem. - Mamy w ręku silne argumenty, choćby taki, że część obwodnicy, most autostradowy, został wybudowany w więcej niż połowie za pieniądze z budżetu, a nie koncesjonariusza - mówi Antoni Mężydło.
Trwają rozmowy z koncesjonariuszem i ministrem infrastruktury. Jeżeli nie przyniosą one efektów, możliwe że znajdą się środki dla GRC. - Te 18 milionów złotych w skali roku to jest do przełknięcia, myślę, również dla ministra finansów - tłumaczy Mężydło, podreślając fakt, że zwolnienie z opłat ciężarówek nie wchodzi w ogóle w grę.

















Białoruś
Rosja
Ukraina

