Przeciwko planowanemu zniesieniu winiet, ograniczeniom ilości wwożonego do Polski paliwa i kolejkom na wschodniej granicy protestują przewoźnicy skupieni w Porozumieniu Białowieskim.
Uważają oni, że kolejne rządy lekceważą problemy transportu drogowego. Swoje postulaty chcą w poniedziałek przekazać premierowi.
Jak powiedział Jan Powichrowski ze Stowarzyszenia Przewoźników Podlasia, koordynator Porozumienia, w najbliższy poniedziałek przewoźnicy złożą w kancelarii premiera list ze swoim stanowiskiem dotyczącym sytuacji w branży.
Jego zdaniem, do stolicy przyjedzie w tym celu kilkaset osób, ale - jak zapewnił - akcja będzie pokojowa i nie dojdzie do żadnej blokady dróg. "Przewoźnicy chcą zwrócić w ten sposób uwagę szefa rządu na ich problemy" - powiedział Powichrowski.
Porozumienie Białowieskie zawiązane zostało w kwietniu br. przez przedstawicieli sześciu stowarzyszeń przewoźników drogowych, m.in. w celu skatalogowania wszystkich problemów, z którymi borykają się firmy transportowe oraz uświadomienia ich decydentom.