Zmień kraj:
Strona główna » Interpretacja Inspekcji Transportu Drogowego jest niepełna
logowanie     rejestracja    

Interpretacja Inspekcji Transportu Drogowego jest niepełna

dział: komunikaty         tagi:

Brakuje szczegółowych uwarunkowań prawnych, aktów wykonawczych i procedur dotyczących kontroli spedycji. To daje możliwość nadużywania uprawnień kontrolnych przez inspektorów transportu drogowego.

W Gazecie Prawnej nr 192, w dodatku Firma i Logistyka, został opublikowany artykuł Renaty Strachowskiej, dyrektora Biura Prawnego i Orzecznictwa Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego w Warszawie. W kilku kwestiach nie zgadzam się z autorką. Szczególnie że odnosi się to do interpretacji prawnej ustawy o transporcie drogowym z 6 września 2001 r. Należy zacząć od pojęcia spedycja i przedsiębiorstwo transportowe. Spedytorzy, którzy posiadają własne środki transportu, są przedsiębiorstwami transportowymi, a nie spedycjami. Owszem, może istnieć spedycja w takim przedsiębiorstwie, ale jest to osobny podmiot w przedsiębiorstwie transportowym. Wówczas potrzebna jest nie tylko licencja na transport drogowy, ale też i licencja uprawniająca do prowadzenia działalności w zakresie spedycji (licencja na krajowy transport drogowy). Brak jest szczegółowych uwarunkowań prawnych, aktów wykonawczych i procedur dotyczących kontroli spedycji. Jakie dokumenty i w jaki sposób mają być kontrolowane? Istotą spedycji jest przecież najogólniej mówiąc pośrednictwo.


Faktem jest, że 20 czerwca tego roku w ustawie o transporcie drogowym w art. 93 ust. 8 wprowadzono możliwość wszczęcia postępowania administracyjnego wobec innego podmiotu wykonującego inne czynności związane z przewozem: nie tylko spedytora, ale też nadawcy, załadowcy, organizatora wycieczki czy też organizatora transportu. Zwracam uwagę na określenie podmiotu. Bezsporny jest brak posiadania podczas kontroli przez przewoźnika dokumentów świadczących, by zlecający miał wpływ lub godził się na powstanie naruszeń przepisów prawnych dotyczących transportu drogowego przez wykonującego transport drogowy - przewóz rzeczy czy osób. Na drodze jest to niemożliwe do stwierdzenia przez organ kontroli. I tu znów brak jest aktów wykonawczych do istniejącej ustawy oraz wymaganych w tym względzie procedur kontrolnych. To przewoźnik w toczącym się postępowaniu administracyjnym musi udowodnić, że naruszył przepisy prawne za namową innych osób. Fakt ten nie znajduje podstaw prawnych i uzasadnienia, bowiem przewoźnik w trakcie wykonywania np. usługi transportowej musi bezwzględnie przestrzegać przepisów prawnych. Karanie zaś, w toku prowadzonego postępowania administracyjnego wobec przewoźnika, np. spedycji czy innych podmiotów jest niemożliwe. Wywodzi się to z braku równoczesnej kontroli spedycji i potwierdzenia w postaci dokumentu, jakim jest protokół kontroli. Jak można wszcząć postępowanie administracyjne wobec podmiotu bez dokonania kontroli? Udowodnieniem takiego faktu byłaby zaś konieczność posiadania w dowolnej postaci papierowej lub elektronicznej, zlecenia na wykonanie usługi przewozu rzeczy lub osób. W ten sposób załatwiony zostałby szczególnie ważny problem przewozu osób i przede wszystkim bezpieczeństwa podróżnych. Tym bardziej, że związane jest to nagminnie z naruszeniami dotyczącymi tzw. czasu pracy kierowcy.

Zlecenia przewozu osób bez wymaganych odpoczynków kierowcy przez biura podróży czy organizatorów wycieczek są bardzo częste. Nie uwzględnia się w nich istniejących przepisów prawnych, łamiąc podstawowe zasady bezpieczeństwa przewożonych osób na drogach.

przeczytaj cały artykuł

żródło: eTransport.pl     data: 2007-10-31 13:00:30 powrót do listy komunikatów dodaj komunikat skomentuj na forum zamów biuletyn